Wyjazd na narty jest świetnym sposobem na spędzenie czasu z rodziną na świeżym powietrzu. Nie trzeba rezygnować z tego przyzwyczajenia, gdy na świecie pojawi się dziecko. Niemowlaka trzeba zostawić jednak w domu z babcią, gdyż niedopuszczalne jest wożenie dzieci w chustach przez rodziców-narciarzy. To bardzo niebezpieczne. Ale już kilkunastomiesięczne dziecko może próbować swoich sił na nartach. Na początku warto, by maluchem zajął się wykwalifikowany instruktor. Przy stokach działają też przedszkola narciarskie, gdzie przyjmowane są już dwulatki. Maluchy rozpoczynają przygodę z nartami poprzez zabawę, spacerują na nartach i podejmują pierwsze próby zjazdów na oślej łączce. Lekcje takie nie powinny być jednak dłuższe niż dwie godziny, by nie doprowadzić do przemarznięcia dziecka. Warto zadbać też o dobrej jakości, oddychającą odzież narciarską. Sprzęt narciarski lepiej wypożyczyć – szkoda inwestować sporą przecież sumę pieniędzy, jeśli nie wiadomo, czy narty staną się hobby malca. Obecnie na stokach spotyka się już pięcioletnich „wytrawnych” narciarzy.